Poznałam dobrze
Jakie masz myślenie
Poznałam dobrze
Jak byś chciał, chciał
Poznałam dobrze - nawet o tym jeszcze nie wiesz
Tak dobrze nie znasz siebie sam, tak jest
Poznałam dobrze twoje przewinienie
Odczułam jego gorzki smak, smak
Za chwilę zemsty zniszczę nawet samą siebie
By widzieć w twoich oczach strach
Tak, chcę wierzyć dziś
Zaboli każde moje przewinienie
Zaboli każdy drobny żart, tak jest
Zaboli bardziej kiedy wreszcie poznasz siebie
Że nic nie jesteś wart
To dlatego, że zdradziłeś siebie
Ta nienawiść rządzi mną, mną
A twoja żałość nie opuści nigdy ciebie,
Że twoja krew jest moją krwią
Zaboli każde moje przewinienie
Zaboli każdy drobny żart, tak jest
Zaboli bardziej kiedy wreszcie poznasz siebie
Że nic nie jesteś wart
Muszę to przyznać
odpychasz mnie
jak odległe krańce świata
tak różnimy się
żadnych przyrzeczeń więcej
i żadnych kłamstw
co było wspólne dawniej
dzisiaj dzieli nas
jak długo chcesz modlić się
by między nami stał się cud
masochizm trwa
serca dwa biją jakby sztucznie już
jak długo chcesz wmawiać mi
daty naszych lepszych chwil
co zrobisz gdy
gdy zechcę przerwać potok tych zbędnych słów
mówiąc dość
to co przyrzekasz nie spełnia się
zawiłych słów meandry tylko zwodzą mnie
w tym piekle trwamy dalej
licząc, że czas rozmyje twe obawy
że nie ma dla nas szans
jak długo chcesz modlić się
by między nami stał się cud
masochizm trwa
serca dwa biją jakby sztucznie już
jak długo chcesz wmawiać mi
daty naszych lepszych chwil
co zrobisz gdy
gdy zechcę przerwać potok tych zbędnych słów
mówiąc dość