To dla mnie ten niepokój wrogi zamęt
Pułapka, w którą zwykle zwodzi los
Wiedziałeś o tym wszystko doskonale
Więc jak mogłeś zwodzić świadomie mnożąc zło
Tak nasycasz się moją krwią
Mojej krwi chcesz
Nie mogę wyjść z podziwu nad tym dalej
Jak można zniszczyć siebie robiąc błąd
Wiedziałeś o mnie wszystko doskonale
Więć jak mogłeś zranić świadomie mnożąc zło
Tak nasycasz się moją krwią
Mojej krwi chcesz
Sam możesz zdobyć wszystko
I nie czekaj na nieba cud
Los nie jest twoim sędzią
Sędzią będzie tylko Bóg
Dziś mówisz życiu koniec
Jutro z żalu zwiniesz się
Bo dziś wszystko co jest bólem
Jutro w radość zamieni się
Sam mówiłeś będzie tak
Jaki przyjmiesz w swej głowie plan
Zawilej lub prościej raz
Dzień za dniem żyć uczymy się i tak
Grzech można zdusić w sobie
Nie tak bardzo grzeszysz znów
Wstyd może czasem trochę
Coś zawsze nam podpowie
Co zrobić gdy ktoś na gardle trzyma nóż
Dziś to już nie jest problem
Od dziś zawiści w nas nie ma już
Niech każdy dla siebie wzorem będzie
Sam możesz zdobyć wszystko
I nie czekaj na nieba cud
Los nie jest twoim sędzią
Sędzią będzie dla wszystkich Bóg...
Gorzkie chwile upadków dobrze znasz
Głodny moich dotyków, czułeś zdrady smak
Biegłam zawsze na oślep, raniąc Cię
Szepcząc kłamstwa o sobie pogubiłam sens
Ref.:
Nie wiem co podpowiada mi drogę złą
Nie wiem kto może pomóc mi zmienić to
Gdzie zgubiłam ten spokój, który masz?
Kto mi oczy przesłonił, ukrył prawdy twarz?
Wszystko to o co proszę mogłam mieć
Myślę czasem o Tobie, co straciłam - wiem
Ref.
Chcę Tobie przysięgać i spraw obrócić bieg
A może dziś warto jest zacząć jeszcze raz
Ty i ja...
Ref. (2x)