Za słaby by można go odczuć
A rośnie w siłę zabija spokój
I boję się on zabiera wszystko mi
Wszystko czym mogłam żyć
Tak dawny a tkwi gdzieś we mnie
Dławi oddech przenika moje wnętrze
Ból jest dzisiaj mym kochankiem
Bo to on może zniszczyć wszystko
Lub wybaczyć
On niebem jest On jest piekłem
Dlatego daje by zabrać dużo więcej
Oto gra, której posmak czuję Ja
Nigdy Ty
Kto mnie podtrzyma gdy zabraknie sił?
Kto poda rękę w zamian nie chcąc nic?
Kto powie mi gdzie mam iść dalej?
Kto może mi to dać?
Kto dotknie mnie choć chwilę?
Kto może mi to dać?
Zamiera czas
Rozdarta w pół
W obłędzie trwam
Wciąż brak mi tchu,
Lecz nie oczekuj zmian
Zbyt dobrze siebie znam
Ref.:
Jak przeżyć to, gdy cały świat
Nie cieszy juz, bo Ciebie brak
Sens gorzkich słów, jak cofnąć mam
Byś zechciał znów me imię szeptać w snach
Połykam strach
Mijają dni
Zatrutą krew mam
Od kłamstw i win
Zbyt dobrze siebie znam
Te obietnice zmian
Ref. (2x)
Każdy dzień przynosi gorycz
Każdy dzień zabija każdą noc
Nie wierzyłam, że to zrobisz
To był tak dziecinny błąd
Każda myśl wprowadza w obłęd
Może Ty sam sobie czynisz zło
Czy nie widzisz, że nad tobą
Czas upływa i nie cofniesz go
Wciąż maluje nam na twarzach zło
Gdziekolwiek pędzi nie wrócisz go
Jak dawniej nie będzie
Bo nam żyć jest bez siebie lżej
Tak łatwiej nam będzie
Choć nie tak łatwo z tym
Pogodzić się
Tyle chwil i tyle wspomnień
Sama myśl wprowadza
W drżenie głos
Że Ty na mnie już nie spojrzysz
Już nie szukasz ciepła moich rąk
Nie usłyszę, że mnie kochasz bo
Gdziekolwiek jesteś wołasz wciąż
Jak dawniej nie będzie
Bo nam żyć jest bez siebie lżej
Tak łatwiej nam będzie
Choć nie tak łatwo z tym
Pogodzić się