Zbyt pochopnie oceniłam nas
zbyt naiwnie chciałam myśleć
chaos życia zmienić w ład
czemu wzrok twój zimny jest jak stal
czemu wolisz odejść niż zrozumieć mnie
raz szansę dać
Miało tak być nam przyjemnie
grać tak beznamiętnie
w korowodzie marzeń tkwić
że ja to ja, a ty to ty
miało tak być nam przyjemnie
żyć tak bezboleśnie
w korowodzie marzeń tkwić
że ja to ja, a ty to ty
Znów twój obraz przed oczami mam
przypomina otchłań
ciężko będzie odbić się od dna
stępić zmysły muszę, żeby trwać
zbyt pochopnie chciałam brać
więcej niż się unieść da
Miało tak być nam przyjemnie
grać tak beznamiętnie
w korowodzie marzeń tkwić
że ja to ja, a ty to ty
miało tak być nam przyjemnie
żyć tak bezboleśnie
w korowodzie marzeń tkwić
że ja to ja, a ty to ty
Naiwnie dziś chcesz zatrzymać ten czas
Mieć prawo, by żyć najłatwiej jak się da
Nie bój się słów, tak prgnę słyszeć, że
Potrafisz sam odnależć miejsca swe
Cały czas szukaj szans
Wyrwij się z życia ram
Uwierz mi - szczęście jest w nas
Każdy dzień przeżywaj tak
Jakby się miał skończyć świat
Może czas wreszcie być sobą
I zacząć na nowo
Mogę ja i możesz Ty
Robić tak, by lepszym być
Ponad strach wzbić się jak anioł
Tak samo dosięgać chmur
Dotykaj mnie tak, chcę płonąc w tę noc
Nie żałuj mi chwil, tak prgnę poczuć to
Z Tobą dziś być, naprawdę tego chcę
Ta miłość i tak gdzieś z czasem minie, wiem
Cały czas szukaj szans
Wyrwij się z życia ram
Uwierz mi - szczęście jest w nas
Każdy dzień przeżywaj tak
Jakby się miał skończyć świat
Może czas wreszcie być sobą
I zacząć na nowo
Mogę ja i możesz Ty
Robić tak, by lepszym być
Ponad strach wzbić się jak anioł
Wysoko, tak samo
Każdy dzień przeżywaj tak
Jakby się miał skończyć świat
Może czas wreszcie być sobą
I zacząć na nowo
Mogę ja i możesz Ty
Robić tak, by lepszym być
Ponad strach wzbić się jak anioł
Tak samo dosięgać chmur
Ten głos jest we mnie tu
Pójdę za nim znów
Aż do Katmandu
On mnie budzi
I mówi mi wciąż by iść
Iść od ludzi
I zamiast coś mieć
Znów być
Być kimś innym
I siedem śnić snów jak kot
Ptakiem zwinnym
Gdy przerwać ktoś chce
Mój lot
Ten głos jest we mnie tu
Pójdę za nim znów
Aż do Katmandu
On mnie woła
I w uszach mi brzmi
Jak gong
Może zdołam rozerwać choć raz
Ten krąg
Czy odmienię na moment
Gdzieś tam swój los
Czy zwątpienie
Mocniejsze jest niż ten głos
Ten głos...