Jestem sobie prawdą 

Fałszem i zagadką też
Jestem sobie ojcem
Sobie matką, sobie bratem
Jestem sobie prawdą
Fałszem i zagadką też
Jestem sobie ojcem
Sobie matką, sobie bratem
Szatanem jestem złym
Aniołem z aureolą
Wrogiem i kochanką
Aktorem z ulubioną rolą
Dopełnieniem świata
Oceanem, pustą szklanką Jestem i wyrokiem
Nawet sędziom, nawet katem
Nawet katem jestem ja
Jestem, jestem wszystkim
Nawet Bogiem
Tylko sobą być
Sobą być nie mogę o... nie...
Jestem, jestem wszystkim
Nawet Bogiem
Tylko sobą
Sobą być nie mogę


Ten głos jest we mnie tu
Pójdę za nim znów
Aż do Katmandu

On mnie budzi
I mówi mi wciąż by iść
Iść od ludzi
I zamiast coś mieć
Znów być
Być kimś innym
I siedem śnić snów jak kot
Ptakiem zwinnym
Gdy przerwać ktoś chce
Mój lot

Ten głos jest we mnie tu
Pójdę za nim znów
Aż do Katmandu

On mnie woła
I w uszach mi brzmi
Jak gong
Może zdołam rozerwać choć raz
Ten krąg
Czy odmienię na moment
Gdzieś tam swój los
Czy zwątpienie
Mocniejsze jest niż ten głos

Ten głos...