Czas kiedy znów dla mnie będziesz
Dasz czego nikt nie był w stanie nigdy dać
I znów będziesz czuł podobnie
Cudownie

Dodasz sił gdy tak mi żal
Samej siebie
Jak mam uwierzyć w coś
Gdy Ciebie brak
Jak mam uwierzyć znów
W cokolwiek, jak mogę

Jeszcze tylko raz
Poczuj to co ja
Do tylu miejsc chcę wrócić bo
Wciąż wierzę, że jak przystań są
Znów kiedy ty jesteś ze mną tam...


Muszę to przyznać

odpychasz mnie
jak odległe krańce świata
tak różnimy się
żadnych przyrzeczeń więcej
i żadnych kłamstw
co było wspólne dawniej
dzisiaj dzieli nas

jak długo chcesz modlić się
by między nami stał się cud
masochizm trwa
serca dwa biją jakby sztucznie już
jak długo chcesz wmawiać mi
daty naszych lepszych chwil
co zrobisz gdy
gdy zechcę przerwać potok tych zbędnych słów
mówiąc dość

to co przyrzekasz nie spełnia się
zawiłych słów meandry tylko zwodzą mnie
w tym piekle trwamy dalej
licząc, że czas rozmyje twe obawy
że nie ma dla nas szans

jak długo chcesz modlić się
by między nami stał się cud
masochizm trwa
serca dwa biją jakby sztucznie już
jak długo chcesz wmawiać mi
daty naszych lepszych chwil
co zrobisz gdy
gdy zechcę przerwać potok tych zbędnych słów
mówiąc dość