Otocz mnie
Mocą swoich sił
Potraktuj mnie jak ją
Ochroń mnie
A pozwolę Ci
Dotykać mnie co noc
Ze mną bądź chociaż parę chwil
Tak pusty jest dziś mój dom
Kochaj mnie a przysięgnę Ci
Nie wypuścić już ze swych rąk
A jeśli blask Twój mnie zwiódł
Przeklętym nazwę Cię znów
Bo jeśli blask Twój mnie zwiódł
Znów będę sama
Otocz mnie
Mocą swoich sił
Pokochaj mnie jak ją
Ochroń mnie
A pozwolę Ci
Dotykać mnie co noc
A jeśli blask Twój mnie zwiódł
Przeklętym nazwę Cię znów
Bo jeśli blask Twój mnie zwiódł
Znów będę sama
Poprzez palce moich rąk widzę że
Wszystko się wymyka i traci sens
Poprzez palce moich rąk płyną dni
Nie wiem nawet ile już w słodkim winie
Topię łzy gaszę wolno słoność ich
A możę to mój błąd, że żyję
Wśród pustych ścian
Oto co mi daje świat
Tak żyć nie zechciałby nikt
Bo nie mam nic czego Ty nie możesz mieć
Nie mam nic bo nie pragnę więcej
Niż mi dawać chcesz
Nie mam nic więcej dlatego rzucasz mnie
Ciskasz mnie w kąt jak starą rzecz
Gdy przestaję cieszyć Cię
A możę to Twój błąd
Odchodzisz zimno mi tak
Oto co mi dałeś Ty
Tak żyć nie zechciałby nikt
Bo nie mam nic czego Ty nie możesz mieć
Nie mam nic bo nie pragnę więcej
Niż mi dawać chcesz
Nie mam nic więcej dlatego rzucasz mnie
Ciskasz mnie w kąt jak starą rzecz
Gdy przestaję cieszyć Cię
var so = new SWFObject('http://img1.wapster.pl/playermono5.swf', 'player', '20', '20', '7', '#000000'); so.addParam('wmode', 'transparent'); so.addVariable('graj', 'http://img1.wapster.pl/mp3srv.aspx%3Fid%3D2337281%26demo%3D1&bcolor=ff6600'); so.write('topten2337281')
Ten głos jest we mnie tu
Pójdę za nim znów
Aż do Katmandu
On mnie budzi
I mówi mi wciąż by iść
Iść od ludzi
I zamiast coś mieć
Znów być
Być kimś innym
I siedem śnić snów jak kot
Ptakiem zwinnym
Gdy przerwać ktoś chce
Mój lot
Ten głos jest we mnie tu
Pójdę za nim znów
Aż do Katmandu
On mnie woła
I w uszach mi brzmi
Jak gong
Może zdołam rozerwać choć raz
Ten krąg
Czy odmienię na moment
Gdzieś tam swój los
Czy zwątpienie
Mocniejsze jest niż ten głos
Ten głos...