Zamykam drzwi
Zostaniesz dziś
Rozpalać żądze
Wiem czego chcesz
Zawstydzę cię
Głęboko może
Wreszcie jest czas by ktoś
Przerwał ten trans zły los
Wreszcie jest czas by ktoś
Poczuł to co czujesz
Co powiesz na konkretną grę?
Obiecam ci
Opadniesz z sił
Nasycić w końcu ciebie chcę
Wreszcie jest czas...
Spróbuj więc
Będe rajem dla twych ust
Razem będzie łatwiej dzielić ból
Spróbuj więc
Będe ogniem gdy
Twe ciało drży
Zmęczone przez rozkoszy grę
Na koniec ty
Zatoniesz w mych
Falach rozkoszy
Wreszcie jest czas...
Spróbuj więc...
Właśnie nastał dzień
Gdy wszyscy cieszą się
Choć wielu z nas
Ma smutek w sercach, żal i gniew
Ten zwyczajny dzień
Możę zmienić się
W najpiękniejsze dla nas święta
Jeśli chcesz
A teraz śnij swój sen o ogrodach gdzie
Anioły strzegą bram
A gdy coś strwoży Cię i spłoszy sen
Uciszę świat
Zanim zaśniesz chcę
Byś wiedziała, że
Jesteś odrobiną szczęścia
W każdy dzień
I ten zwyczajny czas
Przemieniłaś nam
W najpiękniejsze nasze święta
O tym wiem
A teraz śnij swój sen o ogrodach gdzie
Anioły strzegą bram
A gdy coś strwoży Cię i spłoszy sen
Uciszę świat
Poznałam dobrze
Jakie masz myślenie
Poznałam dobrze
Jak byś chciał, chciał
Poznałam dobrze - nawet o tym jeszcze nie wiesz
Tak dobrze nie znasz siebie sam, tak jest
Poznałam dobrze twoje przewinienie
Odczułam jego gorzki smak, smak
Za chwilę zemsty zniszczę nawet samą siebie
By widzieć w twoich oczach strach
Tak, chcę wierzyć dziś
Zaboli każde moje przewinienie
Zaboli każdy drobny żart, tak jest
Zaboli bardziej kiedy wreszcie poznasz siebie
Że nic nie jesteś wart
To dlatego, że zdradziłeś siebie
Ta nienawiść rządzi mną, mną
A twoja żałość nie opuści nigdy ciebie,
Że twoja krew jest moją krwią
Zaboli każde moje przewinienie
Zaboli każdy drobny żart, tak jest
Zaboli bardziej kiedy wreszcie poznasz siebie
Że nic nie jesteś wart